..:: Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej :: Aktualności / Najnowsze - płk Hieronim Dekutowski „Zapora” ::..

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.
Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej
15 III 2021

płk Hieronim Dekutowski „Zapora”

  • pobierz pdf
  • drukuj
  • zmniejsz czcionkę
  • rozmiar pierwotny
  • powiększ czcionkę
Cichociemny, partyzant Lubelszczyzny, jeden z najbardziej zasłużonych dowódców oddziałów leśnych Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość
zdjęcie - płk Hieronim Dekutowski „Zapora”

Hieronim Dekutowski urodził się 24 września 1918 roku w Dzikowie pod Tarnobrzegiem. W dzieciństwie należał do harcerstwa i Sodalicji Mariańskiej. Maturę zdał wiosną 1939 roku, jednak wybuch wojny uniemożliwił mu podjęcie planowanych studiów we Lwowie. Jako ochotnik znalazł się wśród żołnierzy Wojska Polskiego walczących z najazdem niemieckim, i z nimi wycofał się na Węgry 17 września. Po ucieczce z internowania przedostał się do Francji, gdzie wstąpił w szeregi 2 Dywizji Strzelców Pieszych. Trafił do Szkoły Podchorążych Piechoty, jednak wiosną 1940 roku w obliczu inwazji niemieckiej musiał wyruszyć na front. Ze swoim oddziałem wziął udział w toczonych w ostatniej fazie kampanii francuskiej zaciętych walkach w rejonie Clos du Doubs. Uniknął internowania w Szwajcarii i przedostał się do Wielkiej Brytanii, gdzie kontynuował naukę w Szkole Podchorążych Piechoty i służył m.in. w 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej.

W kwietniu 1942 roku zgłosił się do służby w kraju i rozpoczął szkolenie „cichociemnych”. Przybrał pseudonimy „Zapora” i „Odra”. W nocy z 16 na 17 września 1943 roku, cztery lata od opuszczenia ojczyzny, został zrzucony do kraju. Trafił na Lubelszczyznę, początkowo do Inspektoratu Zamość, gdzie bronił polską ludność przed wysiedleniami niemieckimi. W styczniu 1944 roku został szefem Kedywu AK (dowódcą walki bieżącej) w Inspektoracie Lublin-Puławy. Na czele swojego 200-osobowego oddziału przeprowadził 83 akcje bojowe i dywersyjne przeciw Niemcom, zdobywając sobie opinię świetnego dowódcy – odważnego, utrzymującego dyscyplinę i dbającego o żołnierzy. W czasie akcji „Burza” latem 1944 roku walczył na Lubelszczyźnie i nieskutecznie próbował przedostać się na pomoc Warszawie.

Po rozformowaniu jednostek AK-owskich pozostał w ukryciu, a na początku 1945 roku ponownie sformował oddział i rozpoczął działalność antykomunistyczną. Wiosną tego roku na czele swoich żołnierzy walczył z aparatem bezpieczeństwa na Lubelszczyźnie, m.in. rozbił posterunki MO w Janowie Lubelskim, Bełżycach, Urzędowie i Kazimierzu Dolnym. W kwietniu zajął też oddział banku w Lublinie, zdobywając na działalność konspiracyjną ponad milion złotych. Po amnestii w 1945 roku na polecenie dowództwa Delegatury Sił Zbrojnych rozwiązał oddział, jednak pozostał w konspiracji. Swój sceptyczny stosunek do propagandowego gestu ze strony komunistów wyrazić miał słowami: „Amnestia to jest dla złodziei, a my jesteśmy Wojsko Polskie” . Po dwóch nieudanych próbach przebicia się na zachód, powrócił do działalności podziemnej, zostając dowódcą oddziałów partyzanckich podporządkowanych Zrzeszeniu Wolność i Niezawisłość na Lubelszczyźnie. Kontynuował aktywne działania defensywne i ofensywne wymierzone w przedstawicieli reżimu. Mobilny i odważny, rozsyłał swoje oddziały między Lubartowem, wschodnią Kielecczyzną, Tarnobrzegiem i Zamościem.

Ostatecznie po drugiej amnestii w lutym 1947 roku przekazał dowodzenie kpt. Zdzisławowi Brońskiemu „Uskokowi” i wycofał się z aktywnej działalności partyzanckiej. Podjął kolejną próbę ucieczki na zachód, jego siatka została jednak rozpracowana. Po aresztowaniu przez UB w Nysie 16 września 1947 roku, trafił wraz z towarzyszami broni do więzienia mokotowskiego w Warszawie. W ponad rocznym, brutalnym śledztwie zachowywał się godnie. W czasie procesu miał tak tłumaczyć kontynuowanie walki: „Byłem związany ze swoimi ludźmi trudem i walką, byłem ich dowódcą. Nie mogłem umyć rąk i zostawić ich jak grupy bandyckie w terenie, bez dowództwa”. Został skazany na kilkukrotną karę śmierci i 7 marca 1949 roku zamordowany strzałem w tył głowy w więzieniu na ul. Rakowieckiej wraz z sześcioma towarzyszami broni.

W 1994 roku władze emigracyjne zrehabilitowały płk. Hieronima Dekutowskiego, został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz awansem na pułkownika. Jego ciało, potajemnie pochowane na „Łączce” powązkowskiej, ekshumowano w 2012 roku i zidentyfikowano rok później.

Pułkownik Hieronim Dekutowski „Zapora” jest patronem 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

  • publikuj na facebook
  • publikuj na tweeter
  • publikuj na google plus
Najnowsze - ostatnie wpisy
17 V 2021
Wspomnienie o Irenie Wysockiej
Z wielkim smutkiem informujemy, że 13 maja 2021 roku na cmentarzu parafialnym w Maciejowicach pożegnaliśmy Irenę Wysocką (12.08.1964-10.05.2021).
12 V 2021
ZAPOWIEDŹ - Internetowy 23. Festiwal ...
To, że do tej pory nie spotkaliśmy się osobiście nie oznacza, że nic się nie dzieje! Rada Artystyczna 23 Festiwalu Twórczości ...
10 V 2021
„Walkę Mamy We Krwi” – ...
W piątek, 30 kwietnia, w 33 Bazie Lotnictwa Transportowego w Powidzu, pod szyldem „Walkę Mamy We Krwi” odbyła się gala finałowa ...
28 IV 2021
1,2 i 3 maja
Przed nami czas trzech świąt majowych: 1, 2 i 3 maja, które są szczególnie ważne w historii Polski. Dowiedz się więcej.